Finał Letniego Grand Prix w skokach narciarskich, jak co roku, odbył się na Vogtland Arenie w Klingenthal. Początek października miał w sobie więcej z początku zimy, niż końca lata, ale niezrażona ani deszczem, ani zimnem delegacja Fanklubu zameldowała się pod skocznią już w czasie piątkowych kwalifikacji. Wszak, nieco niespodziewanie dla wszystkich, Dawid Kubacki włączył się w walkę o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Po konkursie w Hinzenbach do prowadzącego Japończyka, Yukii Sato, tracił zaledwie 10 punktów.

Kwalifikacje wygrał Dawid Kubacki tuż przed Jakubem Wolnym, który oddał najdłuższy skok tego dnia. Dawid nie był jednak na tyle koleżeński, by pozwolić młodszemu koledze wygrać. Zdecydowanie spodobało mu się pierwsze miejsce na liście wyników. Kuba oczywiście nie zamierzał się poddawać, wszystkie jego skoki na Vogtland Arenie były dalekie i piękne.

Niestety w sobotę pogoda ani trochę się nie poprawiła, seria próbna została odwołana i zewsząd dochodziły do nas głosy, że z konkursu nici. Skoczkowie snuli się między domkami, wpatrując się w skocznię i w niebo bez większej wiary, a kibiców na trybunach z każdą chwilą ubywało. Zostali najwytrwalsi.

Kiedy już się wydawało, że trzeba się zbierać do domu, na skoczni zdarzył się mały cud i warunki poprawiły się na tyle, że przeprowadzenie ostatnich tego lata zawodów okazało się możliwe.

Możecie nam wierzyć, że słowo „summer”, które przewijało się tu i ówdzie brzmiało wtedy jak mało śmieszny żart. Ale już się przyzwyczailiśmy, że pogoda nieraz miewa bardzo dziwne poczucie humoru.

Skoczkowie mieli różne sposoby na radzenie sobie z zimnem i deszczem. Naszą szczególną uwagę zwrócił Domen Prevc, który w walce z nieprzyjazną aurą wykazał się wyjątkową kreatywnością. Cóż, trzeba sobie radzić. 🙂

Od początku było wiadomo, że konkurs zostanie zakończony od razu po pierwszej serii. Myślimy jednak, że ani kibice, ani rywalizujący skoczkowie nikomu nie mieli tego za złe. Wszyscy, nawet najbardziej wytrwali zawodnicy mają swoje limity wytrzymałości.

Dawid wylądował na odległości 131,5 m, a po uwzględnieniu wszystkich przeliczników został sklasyfikowany na 5. miejscu.

Na deszczowej Vogtland Arenie tego dnia bezkonkurencyjny okazał się Anze Lanisek. Nas bardzo ucieszyło, że obok niego znalazło się miejsce dla Piotra Żyły. Cóż, Piotrek ma niebywałą zdolność, by wskakiwać na podium w najmniej spodziewanym momencie. 🙂

Na koniec długiego dnia czekała nas jeszcze ceremonia dekoracji najlepszych skoczków w klasyfikacji końcowej Letniego Grand Prix A.D. 2019. Triumfował oczywiście nie kto inny jak Dawid Kubacki. Drugie miejsce zajął Yukija Sato, a trzecie Timi Zajc.

To było drugie zwycięstwo Dawida w letnim cyklu i drugie, które przedstawiciele Fanklubu widzieli na własne oczy. W takich chwilach przestaje się marudzić na ziąb i ulewę, długą drogę i zmęczenie.

Na koniec, osobiście złożyliśmy Mistrzowi gratulacje i zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie – niestety jak to zwykle z fotkami robionymi w pośpiechu bywa, nie wyszło zbyt ładne, dlatego nie będziemy go tutaj prezentować. Poprawiać czasu nie było, bo Dawid spieszył się na konferencję prasową.

Vogtland Arena to jedna z najczęściej odwiedzanych przez nas skoczni. Mimo nieprzyjaznej aury, która już po raz kolejny utrudnia wszystkim życie, z pewnością przyjedziemy jeszcze raz. Długo czekać nie będzie trzeba, bo Klingenthal będzie gościć Puchar Świata już w grudniu.

Więcej zdjęć z Klingenthal możecie obejrzeć w naszej galerii:

Wszystkie zdjęcia autorstwa Ewy Knap.

Leave a Reply